-Co robisz na święta?-zapytała Gemma
-Jeszcze nie wiem ale Niall mnie zapraszał.-powiedziałam wkładając całą garść popcornu do ust.
-Aha to dobrze. Bo myślałam że sama spędzisz je.
-Haha oczywiście że nie!
Tak o 22 poszłam spać bo jutro też idę na uniwersytet.
Następny dzień godzina 8.00
Wstałam o 8 bo na 10 mam być na zajęciach. Ubrałam się i poszłam zjeść śniadanie. Kiedy wychodziłam do kuchni zeszła Gemma. Powiedziałam jej tylko że wychodzę i mnie nie było. Na uniwersytecie byłam pół godziny przed. Więc postanowiłam usiąść na ławce i powtórzyć sobie materiały.
Zajęć dzisiaj nie miałam dużo tylko cztery więc szybko zeszło. Wychodząc z budynku zauważyłam bardzo dobrze znajome mi auto.
-Niall!-krzyknęłam
-Cześć Mad. Chciałem cię zaprosić na kolacje.
-Elegancką?-zapytałam całując go w kąciki ust
-Tak. To co?-zapytał z nadzieją
-Z tobą zawsze.
-To super ale teraz chodźmy do mnie.-powiedział. Lekko się zdziwiłam bo rzadko zapraszał mnie do siebie bo są tam chłopcy.
I ruszyliśmy. Droga nie trwała długo.
-Niall gdzie my jesteśmy?-zapytałam rozglądając się. Byliśmy na jakimś małym i zapewne bogatym osiedlu.
-Spokojnie. Mam tu swój dom.
-Co? Ale mówiłeś że mieszkasz z chłopcami.
-No wiesz. Każdy z nas ma swój apartament lub dom na przykład jakbyśmy się pokłócili.-wytłumaczył mi
-Aaaa.-powiedziałam wchodząc do jednej z villi.
-Zapraszam panią-powiedział Niall zapraszając mnie ruchem ręki
-Dziękuję-odpowiedziałam rumieniąc się
Kiedy weszliśmy do środka od razu zapanowała miła atmosfera po przez zapach. Grejpfruta. Kocham ten zapach! Zawsze mi będzie przypominać moje Włochy.
Ściągnęłam buty i weszłam w głąb salonu.
-Jak ci się podoba?-zapytał obejmując mnie od tyłu
-Jest pięknie!-zachwyciłam się
-Może kiedyś będziemy razem mieszkać tu-powiedział cicho w moje ucho
-Co?-zapytałam zdziwiona
-Chciałbym mieć kiedyś taką żonę jak ty. Tak piękną i mądrą. Jesteś inna niż wszystkie. Reszta dziewczyn już dawno by weszła mi do łóżka. Albo była by ze mną dla pieniędzy. Ty taka nie jesteś. Widzę to.-powiedział całując mój kark.
-Dziękuję-powiedziałam opierając głowę na jego ramieniu.
Potem usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy oglądać jakieś filmy. Postanowiliśmy że zrobimy naleśniki. Oczywiście nie obyło się bez rzucania składnikami.
-Poczekaj pójdę przygotować kąpiel-powiedział całując mnie w policzek
-Dobrze-powiedziałam i podeszłam do okna i oparłam się na parapecie. Po 15 minutach przyszedł do mnie po cichu Niall
-Gotowe już-powiedział a wręcz wymruczał mi do ucha.-Chodźmy.
Bardzo przepraszam! Nie mogłam wczoraj dodać bo była gigantyczna burza. Wybaczcie mi!
/Natalie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz