5 październik godzina 12.00 Włochy
Od dwóch dni jesteśmy we Włoszech. A dokładnie w Mediolanie a w drugim tygodniu wakacji jedziemy do Wenecji. Obecnie jesteśmy na plaży, ja się opalam a Niall pluska się w wodzie. Kiedy sobie spokojnie leżałam ktoś zasłonił mi cień słońca.
-Niall! Chcę się opalić!
-Przecież jesteś opalona.-powiedział. Z jego włosów kapała woda.
-Mogę się spokojnie opalić czy nie?-zapytałam
-Niech pomyślę-powiedział udając że się zastanawi-Nie, no chodź ze mną do wody. Popluskamy się i takie tam-powiedział poruszając brwiami
-Odmówię
-Czemu?
-Nie mogę.-powiedziałam lekko skrępowana
-Masz?-zapytał
-Tak.-powiedziałam opuszczając głowę
-Ile jeszcze dni?-zapytał
-2 dni.
-To spoko-powiedział przytulając mnie
-Dziękuję że jesteś-powiedziałam
-Ja również.
-Kiedy jedziesz w trasę?-zapytałam
-Za 3 tygodnie.
-Smutno mi będzie
-To pojedziesz ze mną.-powiedział decydując za mnie.
-Co?
-To.
-No ale normalnie się pytam.
-Jedź ze mną proszę.
-Ale po co?
-A z kim mam się całować?-zapytał w moje włosy
-Z Harrym-powiedziałam śmiejąc się
-Ha ha bardzo śmieszne-powiedział całując mnie. Odwzajemniłam i tak on położył się na mnie. Na plaży nikogo nie było bo ta "plaża" była obok naszego domku. Zaczął mnie całować po szyi aż zszedł do dekoltu. Ściągnął mi bluzkę i zszedł na brzuch i pas. Kiedy chciał ściągnąć mój dół od stroju odepchnęłam go lekko.
-Nie mogę.
-Ale przecież możemy się całować wszędzie nie będziemy się kochać-powiedział już lekko ściągając je.
-Ughh no dobrze.-powiedziałam. A on zaczął całować najpierw łydki potem wewnętrzną część ud. I je lizał. I potem dotarł do mojego czułego miejsca.
-Już jesteś mokra? Przecież jeszcze nic nie zrobiłem.-powiedział rozszerzając moje nogi i wpychając tam głowę. Pierw zaczął od małych całusów a potem lizał ją. Kiedy skończył byłam już wykończona. Było mi tak dobrze. Poczekam 2 dni i wreszcie. Chcę znowu poczuć tą przyjemność.
Przepraszam!
/Natalie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz