-Dziękuję!-krzyknęłam i go przytuliłam.
-Rozbieraj się.-powiedział ściągając swoją koszulkę.
-C co?-zapytałam
-Nie myślałaś chyba że pozwolę ci samej się kąpać-powiedział już rozpinając rozporek w swoich rurkach. Kiedy został już w samych bokserkach powiedział-Chodź-i podszedł do mnie ściągając ze mnie sweter potem bluzkę i jeansy. Kiedy chciał ściągnąć mój biustonosz krzyknęłam.
-Nie!
-Dlaczego przecież widziałem cię już nago-zapytał
-Brzydka jestem-powiedziałam cicho ale najwyraźniej usłyszał.
-Jesteś piękna!-powiedział całując mnie po szyi. Potem zębami ściągnął ramiączka stanika i rozpiął.
-Popatrz.-powiedział odwracając mnie w kierunku lustra.-Ja tu nic nie widzę-powiedział przykładając palec do piersi-Jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie! Mogę dokończyć to?-zapytał i ruchem głowy wskazał na moje krocze.
-Tak-zgodziłam się i on szybkim ruchem zdjął ze mnie majtki. Ja szybko się zakryłam.
-Zostaw!-powiedział i zabrał z mojego krocza ręce.-Mogłabyś ściągnąć moje bokserki?-zapytał całując wierzch mojej dłoni.
-T tak-powiedziałam. I moje ręce powędrowały do pasa Nialla i również szybkim ruchem ściągnęłam jego odzienie. On szybko wszedł do wanny i ruchem dłoni zaprosił mnie. Powoli weszłam i usiadłam po drugiej stronie wanny.
-Chodź do mnie-powiedział. Usiadłam pomiędzy jego nogami tak że czułam jego członka na moich plecach.
-Masz ochotę na masaż?-zapytał do mojego ucha
-Mmmm-wymruczałam. I zaczął go. Masował tak dobrze że lepiej od masażysty.
-Napij się-powiedział podając mi szampana.
-Dziękuję-szampan, dobry masaż i seksowny mężczyzna-bardzo udany wieczór. Przez niego straciłam głowę. Stałam się bardziej pewna siebie.
-Podoba cie się-powiedział zakończając swój masaż.
-Było cudownie!
-Cieszę się.-powiedział a ja oparłam się tak że on miał dobry widok na moje nagie piersi.
-Możesz tak cały czas leżeć-powiedział całując jedną z nich.
-Codziennie bogu dziękuję że jesteś. Nie wiem co by było gdybym na ciebie w tamtym dniu nie wpadła. Nigdy byśmy się chyba nie poznali.-powiedziałam rozmyślając.
-Kocham cię-powiedział w moje włosy. Pierwszy raz to od niego usłyszałam.
-Ja cię też.-powiedziałam.
-Tak bardzo bym chciał żebyś zawsze była ze mną. Żebym się budził obok ciebie i mógł mieć takie widoki codziennie-zaśmiał się wtedy kiedy to powiedział a mnie oblał wielki rumieniec. Pocałował mnie ale ja chciałam więcej.
-Dzisiaj nie.-powiedział lekko mnie odpychając
-Dlaczego?
-Nie mam prezerwatyw.-powiedział spuszczając głowę
-Mmmm-odpowiedziałam uśmiechając się
Leżeliśmy tak razem z kilka godzin. Było cudownie. Nie chciałabym zmieniać tego dnia na żaden inny. Tak bardzo kocham go. Chcę żeby zawsze był przy mnie.
-Nie długo twoje urodziny.-powiedział
-Wiem.
-Na następny dzień lecimy razem do Włoch. Cieszysz się że zobaczysz rodzinę?
-Emmm...oni nie mieszkają we Włoszech tylko we Francji.
-Jak to?
-Musieli się przeprowadzić. Bo dostali tam pracę.
-A w ogóle kim są twoi rodzice z zawodu?
-Moja mama ma firmę kosmetyczną. A ojciec ma biurowiec.-powiedziałam spuszczając głowę
-Co?! Przecież mówiłaś że nie jesteś bogata.
-Bo nie jestem. Z matką ostatnio się kontaktowałam kiedy miałam 17 lat a z ojcem w wieku 15 bo wyleciał do Paryża. Uciekłam z domu mając nie całe 18 lat. Wyjechałam tutaj. Byłam tu bez nikogo dopóki nie spotkałam ciebie i Jade.
-Aha...przepraszam że na ciebie tak naskoczyłem
-Nic się nie stało.-powiedziałam przytulając go do siebie.
/Natalie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz