Klub Night Party godzina 19.30
W klubie byłam po 10 minutach. Weszłam i usłyszałam głośne wszystkiego najlepszego.
-Dziękuję wam!-powiedziałam. I każdy zaczął podchodzić do mnie z prezentami.
Kiedy ją zauważyłem w tej krótkiej spódnic myślałem że śnie. Wyglądała tak bosko. A ja ubrałem zwykłą bejsbolówkę i rurki i moje vansy w panterkę. Usiedliśmy na okrągłej kanapie i każdy pokazywał jej co kupił. Kiedy przyszła na mnie kolej dałem jej bielizne mówiąc żeby potem otworzyła. A perfumy dałem jej razem ze szminką. Potem był jej jakiś niby znajomy Josh.
-Proszę to dla ciebie. Kupiłem ci czarny komplet bielizny.-powiedział szeroko uśmiechnięty a ja zacisnąłem tak mocno dłonie że aż kostki zbladły.
-Umm...dziękuję-powiedziała zarumieniona
-Może spróbujesz-palnął głupi komentarz.
-Weź się już może ogarnij.-powiedziałem już nieźle wkurzony
-Uuuuu ktoś tu jest zazdrosny-powiedział bezczelnie
-Wal się-powiedziałem
-Sam się wal-powiedział popychając mnie.
-Josh!-krzyknęła Mad.-Ogarnij się!-i pomogła mi wstać.
Ja dalej nie słuchałem tylko wyszłem do ubikacji.
-Czyś ty do cholery jasnej zgłupiał?!-krzyknęłam na niego
-On zaczął!-powiedział
-Pieprz się!-powiedziałam i poszłam w stronę gdzie poszedł Niall. Kiedy przechodziłam obok męskich toalet usłyszałam z tamtąd lecącą wodę. Na pewno Niall! Więc weszłam tam.
-Mad? Co ty tu robisz?
-Bardzo cię przepraszam za niego-powiedziałam podchodząc bliżej
-Nic się nie stało
-Boli cię?-zapytałam dotykając jego ramienia
-Nie.
-To dobrze.
-Jak tam jubilatko?-zapytał obejmując mnie w pasie
-Dobrze. Co mi kupiłeś?-zapytałam opierając swoje czoło o jego
-Zgadnij.-powiedział uwodzicielskim tonem
-Hmm... nie wiem-powiedziałam
-To to co kocham najbardziej u kobiet a najbardziej u ciebie. Dzisiaj masz na sobie białą.
-Bielizne?-zapytałam
-Brawo kochanie!-powiedział całując mnie w usta.
-Ale wiesz co będzie dla mnie największym prezentem jaki kiedykolwiek dostanę?-zapytałam a on pokręcił przecząco głową-Chcę żebyś był moim chłopakiem-powiedziałam do jego ucha.
-Naprawdę? -powiedział bardzo szczęśliwy
-Tak kotku-powiedziałam i pocałowałam go w ucho a potem w usta.
-Jestem dzisiaj najszczęśliwszym chłopakiem na świecie!
-A ja najszczęśliwszą dziewczyną!
-Będziemy sekretem o którym nikt nie może się dowiedzieć-powiedział całując mnie-Nie chciałabyś wrócić już?
-Bardzo.
-Chodźmy. Tylko weź bieliznę. Chciałbym cię dzisiaj w niej zobaczyć. A najbardziej w jednym komplecie-powiedział bardzo tajemniczo
-Upewniam cię że zobaczysz.
-Jesteś moim małym sekretem.
-A ty moim kluczem który go otworzy...
/Natalie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz