Dzisiaj jestem w bibliotece. Ahhh zapomniałam wam wspomnieć że studiuje. Jestem na 3 roku dziennikarstwa. Nie wiem dlaczego ten kierunek ale już. Siedziałam dobie na fotelu czytając książkę kiedy usłyszałam dzwonek telefonu. Jade.
-Cześć Jade coś się stało?
-Nie tylko chciałam cię wziąć na imprezę. Zaczyna się o 19.
-No nie wiem mam dzisiaj pracę.
-Kończysz o 17 więc zdążysz. No proooszę?
-No dobrze
-Dziękuję! Przyjadę do ciebie o 18. Paaaa!
-Do zobaczenia.
No więc mam już ustalony wieczór. Dzisiaj do biblioteki przychodziło bardzo mało osób. Nie wiem nawet dlaczego. Dzisiaj strasznie lało na dworze.
Kiedy wybiła już 17 ubrałam się i zamknęłam bibliotekę. Wychodząc upadłam na jakiegoś chłopaka.
-Ojej bardzo przepraszam nie chciałam-powiedziałam podając mu dłoń
-Nic się nie stało. A tak poza tym jestem Niall-powiedział podając mi dłoń
-Madeline miło Cię było poznać ale muszę iść.
-Dobrze do zobaczenia-powiedział mi na odchodne
Do domu wróciłam o 17.30 bo były straszne korki a taksówkarz jechał i tak strasznie wolno. Od razu poszłam pod prysznic się odświeżyć. Ja jak się myję to zajmuje mi to około godzinę więc dzisiaj było tylko pół godziny. W samej bieliźnie poszłam do sypialni zobaczyć co mam w szafie. Kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi jedynie krzyknęłam otwarte bo i tak wiedziałam że to Jadie.
-Dobrze więc zaczynamy-powiedziała
Po godzinie zabawy znalazłyśmy tą odpowiednią.
A do tego cieliste szpilki. I byłyśmy gotowe.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz