Następny dzień godzina 10.00
Wstałam wypoczęta o 10 dzisiaj na 12 muszę być w bibliotece. I poznam siostrę Hazzy. Obok mnie spał jeszcze mój Niall. Wstałam i szybko ubrałam swój szlafrok który zawsze leży tam. Ubrałam go i wzięłam ubrania na przebranie i poszłam do łazienki się wykąpać. Wszystko mnie bolało a chyba najbardziej moje krocze. Nie wspominałam że to mój pierwszy raz. Wykąpałam się porządnie i ubrałam się. Wyszłam z łazienki a tam na łóżku już siedział ubrany Niall.
-Jak się czujesz?-zapytał z troską
-Dobrze.-powiedziałam chowając szlafrok
-Nie boli cię?-zapytał
-Ale co?-zapytałam marszcząc brwi
-Twoje krocze-powiedział spuszczając głowę
-Bolało ale już nie.-powiedziałam rumieniąc się
-To dobrze
-Chodź na śniadanie
-Dobrze-powiedział i poszliśmy. Ja zjadłam dwie kanapki a on cztery. Ja wciąż nie wiem gdzie on to mieści. Ale nie wnikam.
-Idziesz dzisiaj ze mną?
-Tak.-i poszliśmy. Do biblioteki dotarliśmy w niecałe 10 minut. Przed budynkiem stała jakaś młoda dziewczyna. To pewnie Gemma. Wysiedliśmy i od razu do nas podbiegła.
-Niall! Jesteście! Jestem Gemma siostra Harolda-zaśmiała się-Jesteś jeszcze ładniejsza z opowiadań Niallera-powiedziała przytulając mnie
-Huh dziękuję-powiedziałam spalając buraka.
-Dobrze to ja was zostawiam dziewczyny. Przyjadę po ciebie o 16. Buziaki-powiedział całując nas w policzek.
-To wchodźmy.-powiedziałam otwierając drzwi.
-Więc...jesteście razem z Niallem?-zapytała pijąc herbatę
-Nie! Po prostu się przyjaźnimy.
-Aha...-powiedziała szeroko się uśmiechając
-Do kiedy chciałabyś pracować?-zapytałam siadając na fotelu obok.
-Nie wiem jeszcze. Do póki mnie nie wyrzucisz-zaśmiała się
-Nie. Bo właśnie chciałam zacząć szukać pomocnicy w tym a Niall mi pomógł.
Teraz jest straaaaaaasznie krótki. Przepraszam...
/Natalie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz