Kiedy dojechałam już pod dom chłopców szybkim krokiem podeszłam do drzwi i zadzwoniłam dzwonkiem. I czekałam aż wreszcie go ujrzałam.
*perspektywa Nialla*
Otworzyłam drzwi i ujrzałem ją. Wyglądała bosko!
*perspektywa Mad*
-Niall, cześć! Chodź zabieram cię na imprezę.-powiedziałam wchodząc w głąb pokoju
-Nie chce mi się-powiedział
-No proooszę?
-Nieee.
-A dla mnie nie pójdziesz?-zapytałam podchodząc do niego bardzo blisko
-Nie.
-A jeśli zrobiła bym tobie jakąś nagrodę jak pójdziesz?-wyszeptałam mu w ucho i lekko je przygryzając
-Ughh dobrze-powiedział
-Czekam. A ty idź się ubrać.-powiedziałam siadając u nich w salonie. Czekałam na niego 10 minut i mogliśmy wychodzić. Do klubu dojechaliśmy w kilka minut. Po wypowiedzeniu nazwisk mogliśmy wejść. Wszędzie było ciemno.
-Gdzie jesteśmy? Tu nikogo nie ma!-powiedział Niall
I nagle
-Wszystkiego najlepszego!-krzyknęli wszyscy. Było ich chyba ze sto!
-Co? Dziękuję!-powiedział Niall. Ja postanowiłam później do niego przyjść.
Usiadłam na jednej z kanap i sączyłam jakiegoś drinka. Potem do tańca poprosił mnie Louis i tak razem przetańczyliśmy kilka piosenek aż nie rozbolały mnie nogi. Kiedy do stolika podszedł Niall.
-To wszystko twoja sprawa?-zapytał siadając obok mnie
-Chłopcy to zorganizowali ale ja to wymyśliłam
-Dziękuję-powiedział całując w policzek
-Mam dla ciebie dwa prezenty-powiedziałam wyciągając paczki
-Nie trzeba było-powiedział-dla mnie to ty jesteś prezentem
-Dziękuję, proszę-podając mu perfumy i zegarek
--Dziękuję-powiedział mocno całując mnie w usta
-Ale mam dla ciebie jeszcze coś, chodź!-powiedziałam ciągnąc go za rękę
-Dokąd?
-Zobaczysz...
I wyszliśmy na dwór.
-Niall poznaj Neymara!-powiedziałam szeroko uśmiechnięta
/Natalie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz