środa, 27 sierpnia 2014

rozdział 7

I wtedy wyszedł on. Jego ulubiony piłkarz. Neymar Jr.
Popatrzyłam się na niego a on jedynie uśmiechał się szeroko.

-Podobno masz dzisiaj urodziny więc wszystkiego najlepszego!-powiedział robiąc z nim męski uścisk. 
-Dzięki

Zrobili sobie zdjęcie i chwilę pogadali bo on musiał już wracać.
Powoli już wracałam do klubu kiedy przybiegł do mnie Niall.

-To twoja sprawka?-zapytał uśmiechając się
-Tak. Nie ma za co!-powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
-Chodźmy.-i poszliśmy tańczyć. 

Cały czas tańczyłam z Liamem Harrym lub Louisem a ani razu z Niallem. Jest druga w nocy impreza się już skończyła i ludzie wychodzą. Postanowiłam że zostanę i posprzątam. Chłopcy oczywiście mnie namawiali że nie że zrobi to firma sprzątająca. Ale ja wciąż zostałam przy swoim. Wszyscy wyszli kiedy drzwi klubu otwarły się. 

-Niall? Co ty tutaj robisz?
-Pomagam ci sprzątać
-Nie chce.
-Ale ja nalegam.-powiedział wchodząc do sali
-Ale ja nie chcę pomocy!-powiedziałam głośniej
-Możemy się raz nie kłócić o byle co? 
-To ty zaczynasz-powiedziałam wzruszając ramionami
-Dobra koniec z tym!-powiedział. A ja myślałam że będzie chciał mnie zostawić samą z tym a on podszedł do mnie i posadził na blacie na barze. I zaczął mnie całować. 

Było mi tak dobrze kiedy jego usta naciskały na moje. W końcu przestał i odszedł ode mnie. 

-Wiesz chciałbym być kochanym przez kogoś-zaczął Niall
-Ja cie kocham!-powiedziałam wciąż zarumieniona
-Ty mnie kochasz po przyjacielsku a nie tak jak ja bym chciał-powiedział
-A skąd wiesz? -zapytałam podchodząc do niego.
-A po co miałabyś kochać takiego chłopaka jak ja?
-To ja się dziwię dlaczego ty mnie kochasz?-zapytałam
-Sama powiedziałaś że podoba ci się blondyn z niebieskimi oczami wysoki i przystojny. 
-O ciebie chodziło!-krzyknęłam. 
-Ja nie jestem przystojny
-Mi to wystarcza-powiedziałam całując go.

Potem skończyliśmy sprzątać. Oczywiście nie obyło się bez patrzenia na siebie na wzajem dziwnym wzrokiem. O 4 mogliśmy spokojnie wyjść z klubu.


/Natalie





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz